Matt Haig i kolejna historia, która trafia prosto w człowieka
RECENZJA Są książki, które czytasz szybko, odkładasz na półkę i po tygodniu ledwo pamiętasz imiona bohaterów. Ale są też takie historie, które wchodzą do głowy cicho, powoli, trochę jak rozmowa z kimś bliskim późnym wieczorem. I właśnie taka jest dla mnie książka „Niemożliwe życie” Matta Haiga. Po „Bibliotece o północy” wiedziałam już, że Haig potrafi pisać o ludzkich emocjach w sposób wyjątkowy — bez wielkich fajerwerków, ale za to tak, że człowiek nagle zatrzymuje się na jednym zdaniu i myśli: „Kurczę, chyba właśnie tego potrzebowałam”. Dlatego byłam bardzo ciekawa, czym zaskoczy mnie tym razem. I nie zawiodłam się ani trochę. „Niemożliwe życie” to historia Grace — emerytowanej nauczycielki matematyki, która po stracie męża i wielu życiowych rozczarowaniach nagle trafia na Ibizę. I nie, to nie jest kolejna lekka historia o wakacjach i drinkach z palemką. Wręcz przeciwnie. To opowieść o samotności, o szukaniu sensu i o tym, że czasami życie potrafi zaskoczyć wtedy, kiedy już praw...