Nowości na wakacje #2 – literatura młodzieżowa
Okiem bibliotekarki: młodzież czyta byle co? To usiądźcie, musimy porozmawiać Jest taki gatunek opinii, który ma się świetnie od co najmniej kilkudziesięciu lat. „Młodzież już nie czyta.” Zazwyczaj wypowiadają go ci sami ludzie, którzy narzekają na pogodę, ceny masła, długość wakacji i fakt, że kiedyś wszystko było lepsze. Tymczasem ja codziennie widzę coś zupełnie innego. Widzę uczniów, którzy potrafią czekać kilka miesięcy na premierę kolejnego tomu ulubionej serii. Widzę tych, którzy wpadają do biblioteki „tylko oddać książkę”, a wychodzą z trzema kolejnymi pod pachą. Widzę listy tytułów zapisane w telefonach, na karteczkach i w szkolnych zeszytach. Widzę emocje, kiedy przychodzi długo wyczekiwana nowość. I wiecie co? Młodzież czyta. Po prostu nie zawsze to, co dorośli chcieliby zobaczyć na ich półkach. Nie szukają grzecznych historii. Nie interesuje ich literatura, która ma ich czegoś nauczyć tylko dlatego, że ktoś tak postanowił. Szukają książek, które coś w nich poruszą. Takich, ...