📚 Książka tygodnia: „Wielki świat” – Pierre Lemaitre
„Maczki Czytają” polecają –
sprawdź, zanim przeczytasz!
Rodzinne dramy, sekrety i chaos, czyli co może pójść nie tak?
Jeśli myślicie, że rodzinne obiady bywają niezręczne, to poczekajcie, aż poznacie Pelletierów. W ich świecie zdecydowanie nie ma miejsca na nudę, a określenie „typowa rodzinka” brzmi jak niezły żart. Pierre Lemaitre w książce Wielki świat serwuje nam historię, w której rodzinne tajemnice, wielkie ambicje i niezbyt trafione decyzje tworzą mieszankę wybuchową.
Jest powojenna rzeczywistość, rodzinna firma produkująca mydło i kilkoro bohaterów, którzy najwyraźniej uznali, że spokojne życie jest mocno przereklamowane. Akcja przenosi nas z Bejrutu do Paryża i Sajgonu, a po drodze dostajemy kryminalne zagadki, miłosne komplikacje, polityczne intrygi i sekrety, które zdecydowanie nie powinny wyjść na jaw. No ale wiadomo – gdyby wszyscy trzymali język za zębami, nie byłoby czego czytać.
Największy plus? Tutaj naprawdę sporo się dzieje. Kiedy wydaje Ci się, że już ogarniasz sytuację, autor dorzuca kolejny element układanki i nagle okazuje się, że jednak nie ogarniasz niczego. Bohaterowie potrafią zaskakiwać, czasem irytować, a czasem sprawiają, że masz ochotę wejść do książki i zapytać: „Serio? To był wasz najlepszy pomysł?!”.
Podoba mi się też to, że Wielki świat to nie tylko intrygi i rodzinne afery. W tle mamy historię, zmieniający się świat i ludzi, którzy próbują znaleźć swoje miejsce w rzeczywistości, która nie zawsze daje im zbyt wiele możliwości. Dzięki temu książka ma coś więcej do zaoferowania niż samo odkrywanie kolejnych sekretów.
Ale uwaga: to nie jest cienka książeczka, którą pochłoniecie w przerwie między lekcjami. Trzeba się trochę skupić, bo postaci jest sporo, a ich historie stopniowo się ze sobą łączą. Jeśli jednak lubicie rozbudowane fabuły i nie boicie się wejść w świat pełen zależności, tajemnic i nieoczywistych decyzji, możecie przepaść na dobre.
I najważniejsze: „Wielki świat” to pierwsza część trylogii „Lata chwały”! To oznacza, że historia rodziny Pelletierów nie kończy się na tej książce. Jeśli polubicie ten klimat i wciągniecie się w losy bohaterów, macie przed sobą jeszcze dwie części. A jeśli nie lubicie żegnać się z ciekawymi historiami zbyt szybko, to chyba całkiem niezła wiadomość!
Czy polecam? Zdecydowanie tak! Szczególnie jeśli macie ochotę na coś innego niż kolejny romans, w którym bohaterowie przez 300 stron nie potrafią powiedzieć sobie, co czują. Tutaj też emocji nie brakuje, ale dochodzą do nich tajemnice, historia i niezły bałagan.
Zalia
Klub Recenzenta „Maczki Czytają”

Komentarze
Prześlij komentarz