Recenzja: kiedy true crime spotyka starożytny Rzym
RECENZJA
Lubię książki, które nie traktują czytelnika jak ucznia na nudnej lekcji historii. Wiecie — datki, nazwiska, trzy przypisy na stronę i poczucie, że zaraz człowiek zaśnie twarzą w herbacie. Dlatego pomysł Emmy Southon na „Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu” od początku wydawał mi się świetny. Starożytny Rzym pokazany przez pryzmat zbrodni, tajemnic i kryminalnych zagadek? Brzmi jak coś stworzonego dla ludzi, którzy wolą true crime niż podręczniki.
I faktycznie — książka ma klimat. Southon pisze lekko, momentami bardzo zabawnie i potrafi wyciągnąć ze starożytności naprawdę ciekawe smaczki. Dowiadujemy się, jak wyglądały rzymskie śledztwa, co robiono z ciałami, jak traktowano przemoc i dlaczego w Rzymie śmierć była czymś znacznie bardziej „codziennym”, niż mogłoby nam się wydawać. Autorka umie zainteresować tematem nawet ludzi, którzy na hasło „historia starożytna” mają ochotę uciec.
Ale właśnie tutaj pojawia się moje największe „ale”.
Bo miałem wrażenie, że z tego pomysłu można było wycisnąć dużo więcej. Momentami książka bardziej ślizga się po temacie, niż naprawdę w niego wchodzi. Kiedy zaczynało robić się szczególnie ciekawie — bach, przeskakujemy dalej. A szkoda, bo potencjał był ogromny. Chętnie przeczytałbym więcej konkretnych historii, mocniejsze wejście w realia życia codziennego albo głębsze analizy najbardziej absurdalnych czy brutalnych spraw.
Nie znaczy to jednak, że książka jest zła. Wręcz przeciwnie — czytało mi się ją bardzo dobrze. Po prostu jako ktoś, kto naprawdę lubi historie z pazurem i dobrze rozpisane popularnonaukowe książki, czułem lekki niedosyt. To trochę tak, jakby dostać świetną przystawkę i nagle usłyszeć, że to już koniec kolacji.
Największym plusem książki jest chyba to, że naprawdę zachęca do dalszego grzebania w temacie. Po kilku rozdziałach sam zacząłem wyszukiwać dodatkowe informacje o rzymskich procesach, karach i codziennym życiu. A to jednak świadczy o tym, że autorka zrobiła coś dobrze.
Więc jeśli lubicie historię podaną w mniej szkolny sposób, interesują Was kryminalne klimaty i chcecie zobaczyć starożytny Rzym od trochę brudniejszej strony — warto sięgnąć po tę książkę. Tylko przygotujcie się na to, że możecie chcieć więcej.

Komentarze
Prześlij komentarz